Jedna uwaga do wpisu “Gen. Fieldorf „Nil’ w Parku Jordana – 58 lat od wykonania przez władze komunistyczne wyroku śmierci

  1. Pokazał, jak pracować dla Ojczyzny
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110225&typ=po&id=po06.txt
    Piątek, 25 lutego 2011, Nr 46 (3976)

    Generał August Emil Fieldorf „Nil” powinien być wzorem wychowawczym dla młodzieży – nie mają wątpliwości krakowscy kombatanci, którzy wczoraj uczcili pamięć zamordowanego przez komunistów wielkiego patrioty. – Nie chodzi dzisiaj o ofiarę życia, daninę krwi. Wymóg współczesnego patriotyzmu to twórcza, ofiarna, wytrwała praca. Służba każdego z nas na każdym odcinku działalności – podkreślił Stanisław Oleksiak, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

    Uroczystym spotkaniem i modlitwą w sali obrad krakowskiego magistratu kombatanci uczcili 58. rocznicę śmierci gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. Jak zaznaczył w liście skierowanym do uczestników uroczystości Stanisław Oleksiak, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, śmierć ludzi wybitnych, członków elity społecznej, szczególnie śmierć tragiczna, będąca aktem zbrodniczego odwetu ubranego w pozory prawa, budzi odruch sprzeciwu, ale zarazem chęć życia w prawdzie, a osoby takie jak „Nil” winny być dla nas przykładem. Stanisław Oleksiak zauważył, że gen. „Nil” był bezgranicznie oddany Ojczyźnie, nie szukał dla siebie sławy, profitów, uznania i zaszczytów. – Ojczyźnie poświęcił swój codzienny trud i w tej postawie był dla swoich podwładnych przykładem. Przykładem winien być dla nas i dzisiaj – zaznaczył. Jak zauważył prezes ŚZŻAK, jest to szczególnie ważne w czasach, kiedy postawy służebne wobec Ojczyzny wystawione są na próbę. – Nie chodzi dzisiaj o ofiarę życia, daninę krwi. Wymóg współczesnego patriotyzmu to twórcza, ofiarna, wytrwała praca. Służba każdego z nas na każdym odcinku działalności – dodał.
    W spotkaniu krakowskich kombatantów uczestniczył Leszek Zachuta, pisarz, przedstawiciel rodziny generała „Nila”. W swoim wystąpieniu opowiadał o własnych związkach i wspomnieniach dotyczących rodziny Fieldorfów. Jak mówił, w pamięci zapadły mu w sposób szczególny dwa wydarzenia: kiedy Muzeum Armii Krajowej przyjęło gen. „Nila” za swojego patrona, a Maria Fieldorf-Czarska osłaniała portret swego ojca, oraz kiedy prof. Witold Kulesza wyznał, że czuje się osobiście odpowiedzialny za prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej, którym nie udało się postawić przed wymiarem sprawiedliwości winnych zabójstwa sądowego popełnionego na generale. Wspominał też relacje małżonki Augusta Fieldorfa. – Kiedy ciocia wspominała śmierć męża, głośno rozważała, czy żyłby, gdyby brał udział w Powstaniu Warszawskim. Uważała, że spotkała go krzywda, że nie dane mu było prowadzić otwartej walki na czele Kedywu, którego był twórcą i któremu przewodził w czasach konspiracji – mówił Leszek Zachuta. Jak wspomniał, z relacji wie, że gen. „Nil” nie mówił wiele na temat powstania, unikał takich rozmów, ale uważał, że z uwagi na skutki, była to największa tragedia, jaka spotkała Polskę. – Bolał nad tysiącami młodzieży, które zginęły w powstaniu, i ciocia sugerowała, że to było powodem, który zadecydował, że generał nie chciał wstąpić do konspiracji powojennej – mówił. Dodał, że gen. „Nil” dotkliwie na własnej skórze doświadczył systemu sowieckiego, ale był przekonany, że nie ma w świecie miejsca dla takiego reżimu i wcześniej czy później musi on zniknąć. Jak mówił Leszek Zachuta, kiedy jeszcze za życia generała padła propozycja napisania książki jemu poświęconej, uznał, że na to nie pora, i dodał, że Sowieci napisali już książkę o państwie podziemnym, AK i wiele w niej stron poświęcili jego osobie. – Miał na myśli sprawozdanie z procesu szesnastu w Moskwie. Gorzkie to były słowa – zakończył Leszek Zachuta.
    August Emil Fieldorf ps. „Nil” (1895-1953) został stracony 24 lutego 1953 roku w Warszawie, po sfingowanym procesie. Był generałem brygady Wojska Polskiego, dowódcą Kedywu Armii Krajowej, zastępcą komendanta głównego AK, dowódcą organizacji NIE. 30 lipca 2006 roku prezydent Polski Lech Kaczyński odznaczył „Nila” pośmiertnie Orderem Orła Białego. Śledztwo w sprawie mordu sądowego na gen. Fieldorfie zostało wszczęte w 1992 roku przez Główną Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Objęło ono osoby, które zaangażowane były w sprawę gen. „Nila”. To m.in. prokuratorzy: Helena Wolińska, Benjamin Wajsblech i Paulina Kern, oraz sędzia sądu wojewódzkiego Maria Górowska i dwóch ławników: Bronisław Malinowski i Mieczysław Szymański. Wyrok śmierci uprawomocniło orzeczenie Sądu Najwyższego w składzie: Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andrejew. Śledztwo nie doprowadziło do ukarania winnych, okazało się, że podejrzani nie żyją lub zmarli w trakcie postępowania.

    Marcin Austyn

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s